- „Ten „żuk” świadczy o poziomie całej tej grupy referendalnej. To żenada” - uważa Jacek Idzi Kaczmarek
             fot. Karol Gapiński

Łabiszyn, 6 września
    
     O północy w piątek zacznie się w Łabiszynie cisza wyborcza i nikt już nie będzie mógł, pod groźbą 24-godzinnego wyroku sądu wyborczego, jej zakłócić. Po raz pierwszy w powiecie żnińskim dojdzie do próby odwołania ze stanowiska włodarza gminy.

     Czy Pan/Pani jest za odwołaniem Jacka Idziego Kaczmarka, burmistrza Łabiszyna przed upływem kadencji: tak lub nie? - to pytanie z referendum, które będzie miało miejsce na terenie gminy Łabiszyn w niedzielę. Jeśli odpowiedzi na to pytanie udzieli 2/5 z 7.610 uprawnionych do głosowania, wyniki referendum będą wiążące. Jeśli mniej mieszkańców gminy stawi się do lokali referendalnych, to referendum będzie nieważne. Aby burmistrz stracił stanowisko, potrzeba połowy głosujących za tym przy wymaganej frekwencji, plus 1 głos.
     Hasło Grupy Obywateli Inicjator Referendum to Czy chcecie, by w naszej gminie żyło się lepiej wszystkim, czy tylko wybranym?
     - W tej chwili ważne jest dla nas przede wszystkim, ażeby ta frekwencja była. Pan burmistrz robił bowiem i robi wszystko nadal, ażeby nie było frekwencji wiążącej wyniki referendum. Jest to dość tchórzliwe, można powiedzieć, postępowanie, bo pan burmistrz z jednej strony mówi o tym, że swoimi działaniami przez prawie 11 lat pokazał społeczeństwu, co jest wart i nie potrzebuje przed referendum żadnej dodatkowej kampanii. Skoro tak, to dlaczego wywiera presję na naszych działaczach i sympatykach oraz wykorzystuje instrumenty władzy samorządowej, aby nas zepchnąć na margines? Skoro jest taki pewien swoich zasług dla gminy, dlaczego nie zaapeluje do mieszkańców o wysoką frekwencję w niedzielę, która mogłaby się stać prawdziwym probierzem jego zaufania społecznego? - dziwi się Roman Minierski, lider Inicjatora.
     - Nie wygłoszę takiego apelu, ponieważ uważam, że grupa tak marginalna, jak Inicjator nie zasługuje na dialog - tłumaczy burmistrz Jacek Kaczmarek.
     - Pan Jacek Idzi Kaczmarek robi wszystko, aby nas zastraszyć i zdławić aktywność społeczną. Grozi poprzez swoich popleczników właścicielom sklepów w gminie, że odbierze im np. koncesję na alkohol, jeśli pozwolą wywieszać na swoich witrynach nasze ogłoszenia. Dlatego musieliśmy we wtorek postawić na rynku zabytkowego „żuka” z naszymi hasłami referendalnymi  - mówi Roman Minierski.
     - Bzdura to jest i tylko tyle mogę powiedzieć. Podobnie, jak i to, że moi opozycjoniści zarzucają mi, iż nakazuję Zakładowi Gospodarki Komunalnej, żeby jakoby zbierał ogłoszenia ze słupów z ich propagandą przed referendum. Nic nikomu w zakładzie komunalnym nie narzucałem w kwestii kampanii przedreferendalnej - mówi Jacek Idzi Kaczmarek.
     W niedzielę mieszkańcy gminy Łabiszyn mogą wziąć udział w referendum od 6.00 do 20.00.

Karol Gapiński
Pałuki nr 916 (35/2009)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry